• Aga

BAMEET.BLOG - czyli jak skłonić Was do napicia się Bameetówki

Zaktualizowano: 28 lut

Nikt nie prosił oraz prawdopodobnie nikt nie potrzebował, a jednak jest- oto rusza oficjalny blog Bameetowy. Trochę jak wpadka czy niechciany prezent pod choinkę, ale skoro już jest, to trzeba znaleźć jakieś zastosowanie.



Gdybym miała napisać w kilku słowach to, czym będziemy się zajmować na tym blogu, na pewno byłoby to bardzo krótkie sformułowanie. Otóż zależy nam na jak największej rozpoznawalności naszej imprezy wśród miłośników motoryzacji. Blog więc jest naszym narzędziem do uzyskania większych zasięgów.


No dobrze, skoro już to sobie wyjaśniliśmy, to teraz trzeba obrać sobie drogę do celu. Postów typu "chodźcie zobaczyć, mamy fajen zlot" raczej nikt nie przeczyta; natomiast posty zawierające informacje tylko o zlocie i naszych perypetiach związanych z organizacją może i fajnie się pisze, a Wam przyjemnie się czyta w drodze do pracy czy podczas tych ulotnych chwil zapomnienia podczas wizyty w toalecie, ale nie zainteresują one nieznajomych, którzy może chcieliby z nami napić się Bameetówki, a jeszcze o tym nie wiedzą.




Wobec tego wymyśliliśmy, że oprócz naszych standardowych wywodów, które gdzieś muszą znaleźć swoje ujście, znajdziecie tu również artykuły o najlepszych lub najciekawszych Mazdach naszej rodzimej sceny, a raz na jakiś czas wrzucimy zbiorczy artykuł o wszystkich, którzy chcieliby pochwalić się swoim autkiem, by każdy miał link do podesłania swojej mamie. Bo chwalić się chce każdy. Nawet, jeśli jeszcze nie ma czym.


Postaramy się również raz na jakiś czas wrzucić ciekawostki mechaniczne z naszego świata, jak wymienić jakąś część i nie wyrzucić w międzyczasie czegoś przez okno lub bramę garażu ze złości. Lub całego auta na szrot.



Jeśli starczy nam weny, to poprosimy Wam o podsyłanie najśmieszniejszych historii, jakie miały miejsce na naszych zlotach, a my postaramy się je podrasować i opublikować jako anonimowe kartki z pamiętnika, które, miejmy nadzieję, rozbawią publikę do łez.


Oczywiście skorzystamy z narzędzia, jakim jest blog, i wykorzystamy go również jako swoją tubę do zwrócenia Wam uwagi o upływających terminach, nowych atrakcjach czy ewentualnych obostrzeniach.

Miejmy nadzieję, że żadne nas nie ograniczą.

0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie